21 października 2016 spod szkoły pojechaliśmy na integracyjny survivwal do Rajczy. Przejeżdżając przez Milówkę, widzieliśmy pomnik “braci Golców” w ich rodzinnej miejscowości, kościół jednej nocy oraz wspaniałe krajobrazy Beskidów. Potem przez godzinę, z plecakami, w strugach deszczu maszerowaliśmy na Zagroń, do chatki studenckiej. Gdy dotarliśmy do celu, wcale nie było lepiej. Zamiast odpocząć, to uczestniczyliśmy w biegu na orientację. Podzieliliśmy się na zespoły, dostaliśmy mapy i kompasy i… heja w góry! Powrót był mokry i bolesny… Nasze opiekunki (Pani Katarzyna Listwan i Pani Katarzyna Bierkowska) przygotowały w wielkim garze herbatę, którą się mogliśmy potem rozgrzać.

Następnym zadaniem było przeprowadzenie członków grup przez sieć zrobioną ze sznurów w taki sposób, aby nie dotknąć żadnego z nich. To była prawdziwa masakra. Potem jeszcze mini bitwa na poduszki, struganie kijów na kiełbaski, pożywny posiłek i narty. Tak, jeździliśmy całymi grupami wspólnie na dwóch nartach w środku października! Poprzewracaliśmy się, ale w sumie było nam już wszystko jedno, bo i tak byliśmy zabłoceni, zmoknięci i spoceni! To była prawdziwa wycieczka integracyjna – prawdziwy survival! Zostały juz tylko wspomnienia, no i zdjęcia, do których można się uśmiechnąć:)

Zobacz relację zdjęciową na Facebooku

Podobne Posty