Kilka słów o odporności

 Kilka słów o odporności

Moi drodzy – zawsze przy dobrej pogodzie zachęcam Was do rekreacji na świeżym powietrzu – takiej jaką lubicie, preferujecie spacer, slow jogging, jazda na rowerze, na rolkach itp. Pamiętajcie, że wysiłek fizyczny umiarkowany, dłuższy podejmowany doraźnie jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu i zapobiega chorobom cywilizacyjnym w przyszłości.

Systematyczna aktywność ruchowa w połączeniu ze zbilansowaną dietą nasyconą niezbędnymi składnikami, witaminami ma znaczenie w odpieraniu ataku wirusów. Musimy więc dbać o własny układ odpornościowy poprzez unikanie stresu, a w razie konieczności dawanie jemu upustu oraz poprzez dostarczanie odpowiedniej dawki snu. Jest udowodnione naukowo, że jeżeli posiadamy w normie witaminy, to wirusy nie będą miały szans. Zachęcam Was do świadomego budowania codziennej diety i właściwej suplementacji.

“Witamina D3” – wyjście na słońce o godzinie 12.00 jest najbardziej efektywne, ponieważ wtedy jest najmocniejsze działanie promieniowania UVB. W Norwegii w Oslo przeprowadzono badania, że ekspozycja na słoneczko przez 30 minut pozwala uzupełnić niedobór tej witaminy co wystarcza na parę dni. Pamiętajcie o tym, że osoby z ciemną karnacją mają więcej melaniny, która jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym i takie osoby muszą dłużej się eksponować by wytworzyć tą niezbędną witaminę. Niskie poziomy “witaminy D3” niestety wiążą się z poważnymi chorobami: osteoporozą, nowotworami, depresją, osłabieniem mięśni, a nawet przedwczesnym zgonem.

Nasza żywność sklepowa niestety w większości nie jest jakościowo dobra, nasycona konserwantami więc trudno znaleźć tą witaminę w dużej dawce. Można natomiast dostarczyć ją poprzez spożywanie żółtek jaj, tranu, łososia, tuńczyka, wątroby wołowej, sardynek. Konieczna dla prawidłowej odporności jest również “witamina A”. Pomaga ona w budowie, naprawie błon śluzowych płuc, układu pokarmowego, wzrokowego, w tworzeniu dobrej jakości krwi. Wzmacnia ona min. ściany komórek czyli skutecznie utrudnia wirusom penetrację, zapobiega zakażeniom, a także neutralizuje niekorzystne skutki środowiska – chodzi o zanieczyszczenie powietrza.

Dodatkowe ilości “witaminy A” mogą zahamować kurczenie się wraz z wiekiem gruczołu grasicy, w którym dojrzewają najbardziej zaawansowane komórki odpornościowe – limfocyty, które tropią, rozpoznają zarazki by móc je likwidować. Warto zapamiętać, że bez dobrze funkcjonującej grasicy nie ma dobrze funkcjonującego układu odpornościowego. “Witaminę A” można znaleźć w wątróbce, maśle, śmietanie, tłustym serze, mleku, jajach, śledziach, tuńczyku, makreli. By “witamina A” była przyswajana, wchłaniana przez nasz organizm z warzyw i owoców potrzebna jest obecność tłuszczów np. olejów: rybich, roślinnych – rzepakowy, lniany, słonecznikowy oraz oliwy z oliwek.

“Witamina C” – suplementujemy się nią podczas obniżonej odporności. Powoduje ona pobudzenie białych krwinek i interferonu, które przyczyniają się do prawidłowego działania układu odpornościowego. Najlepiej dostarczyć ją naturalnie z owoców cytrusowych – wtedy jest najlepiej wchłanialna. Oczywiście znajdziemy ją również min. w zielonych warzywach. Ciekawostką jest to, że papryka poddana obróbce termicznej zachowuje bardzo wysoką dawkę tej witaminy. Wspomniałam wcześniej o suplementacji “witaminą C”, ponieważ jest ona nietrwała, stale zużywana wręcz nie magazynowana w organizmie. Jest jednak niezbędna dla uelastycznienia skóry, dziąseł, chrząstek stawowych, ścięgien i naczyń krwionośnych.

W codziennej diecie nie może również zabraknąć białka, tak istotnego w procesie regeneracji i naprawy mikrouszkodzeń tkanki mięśniowej. Zapotrzebowanie na białko u osoby o małej aktywności fizycznej wynosi od 0,8 – 1,0g na każdy kg masy ciała na dobę, natomiast u sportowców jest to 1,2 – 2,2g białka na każdy kg masy ciała. Niestety nadmiar białka jest odkładany w postaci zbędnej tkanki tłuszczowej.

Moi drodzy – dbajcie o swoją odporność i swoich bliskich, pijcie zieloną herbatę, w której są obecne katechiny stymulujące wydzielanie białka. Dzięki obfitszemu wydzielaniu białka nasz organizm dostaje szybko informację o obecności patogenu (czynnika chorobotwórczego), które zaczyna zwalczać.

Serdecznie pozdrawiam, JO-W

Powiązane wpisy