Co roku, czwarte klasy organizują tuż przed studniówką tzw. Dzień Maturzysty. Sygnalizują go dźwięki syreny na szkolnych korytarzach, stoiska ze słodkościami przy wejściu do budynku szkolnego oraz przedziwne stroje, w które nasi potencjalni maturzyści na ten jeden dzień się przyoblekają. Nie inaczej było i tym razem. W tym roku dominowały elementy klerykalne (nasza młodzież bardzo chętnie uczestniczy w lekcjach religii, stąd tyle postaci zakonnic i księży paradowało po szkolnych korytarzach), ale były też wątki historyczne (Mateusz w brawurowym stroju szlachcica sarmaty) oraz seksowna, dobrze zbudowana kobieta wzrostu 1,80 m (zastanawiające jest to, jak Patryk zmieścił się do tych szpilek?). Wstrząsnął nami także Czerwony Kapturek, który był tak duży, że sam wilk by się go wystraszył. Jednak zdecydowanym zwycięzcą tegorocznego plebiscytu na najlepszy kostium został uczeń klasy 4 L, który przeobraził się w … Panią profesor Iwonę Gierszal, co można zobaczyć na zdjęciu! Przebranie jest tak sugestywne, że można by się pomylić z oryginałem😊

Udział w Dniu Maturzysty wzięły wszystkie klasy czwarte oprócz jednej, która, jak wieść gminna niesie, po prostu uczyła się tego dnia do egzaminu dojrzałości, nie chcąc zmarnować ani jednego dnia.

Wśród mnóstwa śmiechu i dobrej zabawy widać było poczucie wspólnoty z całą społecznością szkolną, a więc atmosferę Łączności. A o to w tym przecież chodzi!

Zobacz album na Facebooku

Podobne Posty